Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
O książce: Od dawna czekamy na wspaniałe objawienie Bożej chwały. Żyjemy obietnicami ponownego wylania Ducha Świętego. John i Carol Arnottowie przed laty jako przywódcy kościoła w Toronto musieli zmierzyć się z wyzwaniem działania Bożego, jakiego nikt wcześniej nie widział. Dziś opowiadają nam nie tylko o swoich doświadczeniach z tamtego czasu, ale i dzielą się cennymi wskazówkami, dzięki którym w jakimś stopniu możemy się przygotować na chwałę, która nadchodzi! Gorąco polecamy!
Recenzja: Ta oto książka przeniosła mnie w stare, dobre czasy, kiedy to tak zwane Toronto Blessing zalało niemal cały świat. Dla jednych był to kamień zgorszenia, dla innych długo wyczekiwane przebudzenie, w każdym razie coś świeżego i odnawiającego. Ja załapałam się do tej drugiej grupy, aczkolwiek doskonale pamiętam ten moment, gdy usłyszałam, że w kościołach w Ameryce źle się dzieje, ponieważ ludzie tam się śmieją. Szczerze wyraziłam swoje zdziwienie, mówiąc, że rozumiem płacz, ale śmiech? I to głośny? W kościele?! Przekraczało to moje ograniczone zrozumienie. Cieszę się jednak, że nie odrzuciłam z miejsca tych „dziwnych” zachowań, ale dałam szansę Duchowi Świętemu. Będąc w ósmym miesiącu ciąży z moją córką, nie mogłam uczestniczyć w tych wszystkich spotkaniach, na które jeździł mój mąż i wszyscy wokół, a jeszcze gorsze było słuchanie opowieści o Bożym działaniu. Owszem, śmiał się, ale też płakał. Wiele razy leżał na podłodze albo stał zgięty w pół na środku sali, stając się tym samym interesującym tematem do rozmów. Opowiadał też o innych naszych znajomych i przyjaciołach dotkniętych mocą Ducha i o zmianach, jakie to przynosiło do ich życia, co tylko potęgowało moją frustrację, bowiem wynikała ona z przeświadczenie, że coś niezwykłego właśnie mnie omija. Też tego pragnęłam. Nie wszystko rozumiałam, ale moje nastawienie było takie: jeśli te dziwne, niecodzienne manifestacje sprawią, że moje życie się zmieni, to chcę tego. I tak się stało. Bóg przyszedł właśnie wtedy, kilka tygodni przed porodem, nie na spotkaniu w kościele, ale w moim mieszkaniu, w sypialni na podłodze, gdy klęczałam przy łóżku, a mój mąż krótko się o mnie pomodlił, nawet mnie nie dotykając... Poczułam, jak „bąbelki” śmiechu próbują się ze mnie wydostać, a że wydało mi się to dziwne, trochę to w sobie stłumiłam. Potem pojawił się łagodny płacz – tę emocję, jakże znaną, o wiele łatwiej było uwolnić. Śmiech jednak nie dał za wygraną, za chwilę powrócił, więc pozwoliłam mu płynąć. Ogarniały mnie na przemian fale płaczu i śmiechu, takiego lekkiego, cudownego, uzdrawiającego... trwało to ponad pół godziny. Sama z siebie nie byłabym w stanie śmiać się bez powodu i płakać tak długo. Wiedziałam, że to Duch Święty. I tak oto dałam się ponieść tej pierwszej za mojego życia fali przebudzenia. Przez wiele lat w różnych miejscach doświadczałam tego niezwykłego Bożego dotyku. Stałam zgięta w pół, śmiesznie wyglądając, leżałam na podłodze powalona mocą Ducha, śmiałam się do bólu brzucha, płakałam do końca łez i utraty makijażu, trzęsły mi się nogi i ręce... Zaczęłam też wtedy więcej śnić. I choć byłam w grupie tych budzących kontrowersje (pewnie do dziś w niej jestem;), nie żałuję, bo to właśnie w tych dziwnych, najbardziej krytykowanych momentach Bóg uwalniał mnie z różnych ograniczeń, grzechów, niechęci i blokad – niektóre ciągnęły się od dzieciństwa. Ciągle potrzebuję zmian w swoim życiu, dlatego tak bardzo tęsknię za tą drugą falą, o której piszą Arnottowie, pastorzy tego najbardziej chyba znanego na świecie kościoła. Nie byłam w stanie spokojnie czytać tej książki, co kilka akapitów odkładałam ją na bok, włączałam uwielbienie i zanurzałam się w Duchu. A On przychodził i dotykał mnie, i napełniał jeszcze większą tęsknotą za Jego obecnością. Jestem przekonana, że wszyscy potrzebujemy prawdziwej pasji, autentycznego zachwytu Bogiem, pragnienia bliskości z Jezusem i Duchem Świętym. Mam nadzieję, że lektura tej książki wzbudzi w nas taki głód Boga, że nie staniemy się krytykami drugiej fali Bożego poruszenia tylko dlatego, że nie przyjdzie ono być może tak, jak my to sobie wyobrażamy. Biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w świecie, kolejnego możemy nie dożyć. Czy nie lepiej zatem przygotować się na to, które nadchodzi? Dla mnie – książka niezwykła! K.M.
O autorach: John i Carol Arnottowie są pastorami i założycielami zgromadzenia Catch the Fire – znanego dawniej jako Toronto Airport Christian Fellowship – i międzynarodowej sieci kościołów Partners in Harvest. Jako mówcy międzynarodowi John i Carol zasłynęli służbą przebudzenia w kontekście zbawiającej i odnawiającej miłości Ojca. Widzieli, jak miliony ludzi były dotykane i przemieniane Bożą mocą i miłością Chrystusa, gdy Duch Święty działał, dokonując znaków i cudów.
Przeczytaj fragment: Czy doświadczyłeś kiedykolwiek Bożego „nagle”? Czy zostałeś ni stąd, ni zowąd uzdrowiony? Albo może ktoś wysłał ci pocztą czek, którego nie oczekiwałeś? A może zwyczajnie byłeś zajęty swoim życiem, niczego się nie spodziewając, i nagle bum – przyszedł Bóg? Wydaje się, że w całym Piśmie Bóg przychodzi nagle. Czy to dotyczy ukazania się anioła, czy zburzenia murów miasta, czy dawno wyczekiwanego Mesjasza, który nagle pojawia się na scenie, Bóg wydaje się regularnie włamywać do naszego życia, pozornie bez ostrzeżenia. [...] Musimy nasze oczekiwania dopasować do tego, co pokazuje nam Pismo, a nie odwrotnie. Musimy pokutować z oceniania, co Bóg będzie robił, a czego nie będzie robił w oparciu o nasze dotychczasowe doświadczenia i zrozumienie. Nikt ze zgromadzonych w górnej izbie nie doświadczył nigdy wcześniej czegoś takiego, ale On i tak to zrobił.
Dane techniczne: Wydawca: Wydawnictwo Dawida ISBN:9788377521168 Format: 13.5 x 20.5 cm Ilość stron: 238 Okładka: miękka Rok wydania: 2020
Dane techniczne
Wydawca
Wydawnictwo Dawida
ISBN
9788377521168
Format
13.5 x 20.5 cm
Ilość stron
238
Oprawa
miękka
Rok wydania
2020
Koszty dostawy
Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności
Niezmienną popularnością do dzisiaj cieszy się ta właśnie książka stanowiąca kronikarski zapis znaczących wydarzeń związanych z religijnymi przebudzeniami wieku XVIII, XIX i XX. Przedstawia ona działanie Ducha Świętego w Europie, Ameryce Północnej i Południowej, w Azji i Afryce.
Autobiografia Davida du Plessisa. Znany powszechnie jako Mister Pentecost, zaniósł przesłanie zielonoświątkowe tam, gdzie o tym się nigdy przedtem nie słyszało, zachęcając następnie uczestników pentekostalnego „przebudzenia”, by pozostali w swoich dotychczasowych Kościołach i przyczyniali się do ich odnowy.
Z tej książki dowiesz się, jak otrzymać Bożą moc, dzięki której Twoje życie na zawsze się odmieni. Zamiast porażki, doznasz radosnego zwycięstwa w każdej dziedzinie.
Jeśli Boża wola ma spełniać się na ziemi, tak jak i w niebie, to jedynym brakującym na ziemi składnikiem jest właśnie chwała. Gdy pojawia się na ziemi, z pewnością możemy powiedzieć i oczekiwać, że Jego wola wypełni się tak szybko, jak w niebie.
Ta książka to opis otrzymanej przez jej autora w latach osiemdziesiątych wizji odnoszącej się do czasów, w których żyjemy, i tych, które nadchodzą. W kilkadziesiąt lat od jej pierwszego publicznego ujawnienia, jej wiarygodność jest już dość łatwa do zweryfikowania.
Ostatnia reformacja. Początek - Film DVD Zobacz Biblię, która zaczyna żyć na twoich oczach. Będziesz widzieć cuda w supermarkecie i na rogach ulic, ludzi chrzczonych w publicznych miejscach i wyznawanie grzechów oraz przebaczenie. Doświadcz mocy ewangelii, którą doświadczał Kościół wczesnych lat.
Biografia Syna Bożego PRAWDA o Synu Bożym to więcej niż teologiczne dogmaty i historyczne dowody. Najważniejsza postać w historii świata zawsze wymyka się naszym wyobrażeniom i opisom. ŻYCIE Jezusa jest historią, która trwa.
Dzieci mogą słyszeć głos Boga. Jak je tego nauczyć? Może przez inspirację... Nowa książka Becky Fischer została zainspirowana prawdziwymi historiami z życia małej dziewczynki, która się modliła.
Klasyka Ruchu Charyzmatycznego O zjawisku „mówienia innymi językami” dyskutowano w tym czasie w całych Stanach, ponieważ coraz częściej pojawiały się doniesienia prasowe na temat tego niezwykłego fenomenu.
Każdy wyrób został zaprojektowany do działania w określonym środowisku i w zgodzie z odpowiednimi wytycznymi, aby mógł uzyskać swoją maksymalną wydajność.
Żydzi, którzy słuchali kazania Jezusa, dobrze rozumieli, co On ma na myśli, mówiąc, że widzi Bożą chwałę. Oni czytali na ten temat w wielu miejscach Starego Testamentu.
Wskazówki zawarte w tej książce skierowane są do wszystkich nowo nawróconych i dojrzałych wierzących. Omówiono w niej wszystko od A do Z, aby zbudować fundament dla tych, którzy go nie mają i poprawić lub odnowić temat tym, którzy mają „nadszarpnięte” informacje.
Ojcowskie serce Boga Podejmij wyzwanie i sprawdź, czy twoje wyobrażenie o Bogu Ojcu jest prawdziwe czy nie. A jeśli On rzeczywiście okaże się prawdziwie miłującym Tausiem, wówczas sam będziesz wiedział, co uczynić z tą piękną nowiną.
Autor określa trzy główne choroby trapiące dzisiaj Ciało Chrystusa: Zapomnieliśmy kim jesteśmy. Nie wiemy, co jest w Bożym sercu, jeśli chodzi o nas. Podążamy za Nim połowicznie...
Książka o poszukiwaniu bliskiej, intymnej relacji z Bogiem. Czy dołączysz do poszukiwania nowych wymiarów królewskiej mocy i chwały? Oblicze chrześcijaństwa zmienia się z pokolenia na pokolenie dzięki tym, którzy poznają moc ukrytego miejsca.
Don Potter, opierając się na własnym pokaźnym doświadczeniu, pokazuje, czym może stać się nasze uwielbienie, jeśli zrozumiemy, jak ważnym elementem naszego życia jest bliskość z Bogiem i posłuszeństwo Mu.
Z tych książek dowiesz się, jak przygotować się na chwałę, która nadchodzi, a także, czym jest „nasiąkanie”, jak to działa, kto to wymyślił i dlaczego to jest tak ważne.
Z tych książek dowiesz się, jak przygotować się na chwałę, która nadchodzi, czym jest "nasiąkanie", jak to działa, kto to wymyślił i dlaczego to jest tak ważne, oraz dlaczego przebaczenie jest tak ważne.
Namaszczenie to kontynuacja opowieści rozpoczętej w książce Dzień dobry, Duchu Święty. Wprowadzi Cię w realne i przełomowe doświadczenie relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym oraz wyjawi sekrety usługiwania z mocą. Zawiera pytania do samodzielnego studiowania.
W tej książce znajdziesz pełne biblijne ujęcie tematu namaszczenia – od kapłanów, proroków i królów Starego Przymierza, przez misję Jezusa jako Mesjasza, aż po wylanie Ducha Świętego w Dniu Pięćdziesiątnicy i życie Kościoła jako wspólnoty namaszczonych. Autor z niezwykłą jasnością i duchową wrażliwością pokazuje, że namaszczenie nie jest czymś zarezerwowanym dla nielicznych, ale dotyczy każdego, kto przyjął Chrystusa i żyje w Duchu Świętym.
Od najwcześniejszych dni mojej służby marzyłem o umieszczeniu tej książki w twoich dłoniach. Jej pierwsza część, zatytułowana Dzień dobry, Duchu Święty, przedstawiła ci Ducha Świętego jako osobę. Celem tej pozycji natomiast jest zaznajomienie cię, drogi czytelniku, ze sposobami Jego działania.
Terri przeprowadza bezimiennego czciciela przez przybytek Mojżesza, interpretując jego symbolikę w niezwykle życiowy sposób. Czciciel poznaje więc każde miejsce przybytku po kolei, w każdym z nich ucząc się nowych wartości zbliżających do Pana.
Ta książka jest przeznaczona dla każdego, kto kocha przebywać z Jezusem i chce wiedzieć więcej o oddawaniu Mu chwały. Uwielbienie takie jak w niebie powie ci, dlaczego tak wiele miejsca w Biblii poświęca się przybytkowi Dawida, w jaki sposób ma on być odbudowany w czasach ostatecznych, jak wygląda niebiańskie uwielbienie i jakie to ma dla nas znaczenie.
Vision Nagranie z konferencji Morning Star, która odbyła się 18 kwietnia 1996 w Karolinie Północnej, i w której udział wzięło około trzy tysiące ludzi.
Worship Nagranie z konferencji Morning Star, która odbyła się 18 kwietnia 1996 w Karolinie Północnej, i w której udział wzięło około trzy tysiące ludzi.
O czym jest książka Dona Pottera? Jej zadaniem jest pokazać jakość relacji apostoła Jana z Jezusem. Autor bada treści ukryte w Ewangelii Jana, które dotyczą relacji Jana z Jezusem.
Ta książka to praktyczny podręcznik dla rodziców i nauczycieli, który pomoże wyposażać kolejne pokolenia dzieci do życia zgodnego z ich powołaniem i przeznaczeniem.
Ta książka to praktyczny podręcznik dla rodziców i nauczycieli, który pomoże wyposażać kolejne pokolenia dzieci do życia zgodnego z ich powołaniem i przeznaczeniem.
Nic do powiedzenia to pierwsza polska książka na temat tańca w Kościele. Znajdziecie tu biblijne inspiracje związane z tańcem, krótką historię tańca w świecie chrześcijańskim, a także osobiste przemyślenia autorki przez wiele lat zajmującej się tańcem.
Czytelnik znajdzie w tym e-booku ostrzeżenia, definicje, rozróżnienia, wyjaśnienia i naukę dotyczącą tego, jak prowadzić duchową walkę przy minimalnym ryzyku.
Ta książka jest przeznaczona dla każdego, kto kocha przebywać z Jezusem i chce wiedzieć więcej o oddawaniu Mu chwały. Uwielbienie takie jak w niebie powie ci, dlaczego tak wiele miejsca w Biblii poświęca się przybytkowi Dawida, w jaki sposób ma on być odbudowany w czasach ostatecznych, jak wygląda niebiańskie uwielbienie i jakie to ma dla nas znaczenie.
Celem tej książki jest pokazanie niezwykłej mocy znaków i cudów w budowaniu Kościoła i głoszeniu Dobrej Nowiny oraz wyjaśnienie, jak sprawić, aby zaczęto ich używać zarówno w życiu rodzin, jak i całej lokalnej wspólnoty Kościoła.
Ta książka jest przeznaczona dla każdego, kto kocha przebywać z Jezusem i chce wiedzieć więcej o oddawaniu Mu chwały. Uwielbienie takie jak w niebie powie ci, dlaczego tak wiele miejsca w Biblii poświęca się przybytkowi Dawida, w jaki sposób ma on być odbudowany w czasach ostatecznych, jak wygląda niebiańskie uwielbienie i jakie to ma dla nas znaczenie.
Autor stawia wiele pytań o Kościół: Czym on jest? Dla kogo jest i jaką pełni rolę? Jak walczyć i wygrywać bitwy? Pisze, co to znaczy być wielkim dla Boga, być apostolskim przywódcą, mieć apostolską pasję, czemu powinniśmy się nauczyć służyć w cudzej winnicy, czym jest dobre zarządzanie i jak mamy czynić ludzi uczniami.
Uwolnienie dotyka kwestii osobistego przechodzenia przez proces związany z otrzymaniem i utrzymaniem wolności, a także pomaga zdobyć wiedzę na temat służenia uwolnieniem innym. Doskonały podręcznik nie tylko dla tych z nas, którzy pragną posługiwać w tej dziedzinie.
Kwestia potrzeby przebaczania prędzej czy później dotknie każdego z nas. Choć to temat uniwersalny, nie znaczy, że jest prosty. Rodney Hogue w swojej książce Przebaczenie pomoże ci zrozumieć, jakie znaczenie ma to, żebyś przebaczył nie tylko innym, ale również samemu sobie i Bogu.
Ta książka przeniosła mnie w stare, dobre czasy, kiedy to tak zwane Toronto Blessing zalało niemal cały świat. Dla jednych był to kamień zgorszenia, dla innych długo wyczekiwane przebudzenie, w każdym razie coś świeżego, i odnawiającego. Ja załapałam się do tej drugiej grupy, aczkolwiek doskonale pamiętam ten moment, gdy usłyszałam, że w kościołach w Ameryce źle się dzieje, ponieważ ludzie tam się śmieją. Szczerze wyraziłam swoje zdziwienie, mówiąc, że rozumiem płacz, ale śmiech? I to głośny? W kościele?! Przekraczało to moje ograniczone zrozumienie. Cieszę się jednak, że nie odrzuciłam z miejsca tych 'dziwnych' zachowań, ale dałam szansę Duchowi Świętemu. Będąc w ósmym miesiącu ciąży z moją córką, nie mogłam uczestniczyć w tych wszystkich spotkaniach, na które jeździł mój mąż i wszyscy wokół, a jeszcze gorsze było słuchanie opowieści o Bożym działaniu. Owszem, śmiał się, ale też płakał. Wiele razy leżał na podłodze albo stał zgięty w pół na środku sali, stając się tym samym interesującym tematem do rozmów. Opowiadał też o innych naszych znajomych i przyjaciołach dotkniętych mocą Ducha, i o zmianach, jakie to przynosiło do ich życia, co tylko potęgowało moją frustrację, bowiem wynikała ona z przeświadczenie, że coś niezwykłego właśnie mnie omija. Też tego pragnęłam. Nie wszystko rozumiałam, ale moje nastawienie było takie: jeśli te dziwne, niecodzienne manifestacje sprawią, że moje życie się zmieni, to chcę tego. I tak się stało. Bóg przyszedł właśnie wtedy, kilka tygodni przed porodem, nie na spotkaniu w kościele, ale w moim mieszkaniu, w sypialni na podłodze, gdy klęczałam przy łóżku, a mój mąż krótko się o mnie pomodlił, nawet mnie nie dotykając... Poczułam, jak 'bąbelki' śmiechu próbują się ze mnie wydostać, a że wydało mi się to dziwne, trochę to w sobie stłumiłam. Potem pojawił się łagodny płacz - tę emocję, jakże znaną, o wiele łatwiej było uwolnić. Śmiech jednak nie dał za wygraną, za chwilę powrócił, więc pozwoliłam mu płynąć. Ogarniały mnie na przemian fale płaczu i śmiechu, takiego lekkiego, cudownego, uzdrawiającego... trwało to ponad pół godziny. Sama z siebie nie byłabym w stanie śmiać się bez powodu i płakać tak długo. Wiedziałam, że to Duch Święty. I tak oto dałam się ponieść tej pierwszej za mojego życia fali przebudzenia. Przez wiele lat w różnych miejscach doświadczałam tego niezwykłego Bożego dotyku. Stałam zgięta w pół, śmiesznie wyglądając, leżałam na podłodze powalona mocą Ducha, śmiałam się do bólu brzucha, płakałam do końca łez i utraty makijażu, trzęsły mi się nogi i ręce... Zaczęłam też wtedy więcej śnić. I choć byłam w grupie tych budzących kontrowersje (pewnie do dziś w niej jestem;), nie żałuję, bo to właśnie w tych dziwnych, najbardziej krytykowanych momentach Bóg uwalniał mnie z różnych ograniczeń, grzechów, niechęci i blokad - niektóre ciągnęły się od dzieciństwa. Ciągle potrzebuję zmian w swoim życiu, dlatego tak bardzo tęsknię za tą drugą falą, o której piszą Arnottowie, pastorzy tego najbardziej chyba znanego na świecie kościoła. Nie byłam w stanie spokojnie czytać tej książki, co kilka akapitów odkładałam ją na bok, włączałam uwielbienie i zanurzałam się w Duchu. A On przychodził i dotykał mnie, i napełniał jeszcze większą tęsknotą za Jego obecnością. Jestem przekonana, że wszyscy potrzebujemy prawdziwej pasji, autentycznego zachwytu Bogiem, pragnienia bliskości z Jezusem i Duchem Świętym. Mam nadzieję, że lektura tej książki wzbudzi w nas taki głód Boga, że nie staniemy się krytykami drugiej fali Bożego poruszenia tylko dlatego, że nie przyjdzie ono być może tak, jak my to sobie wyobrażamy. Biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w świecie, kolejnego możemy nie dożyć. Czy nie lepiej zatem przygotować się na to, które nadchodzi? Dla mnie, książka niezwykła!
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dane wykorzystywane przez dostawcę oprogramowania sklepu - Shoper S.A. Na ich podstawie dokonywane są analizy, związane z rozwojem oprogramowania, oraz mierzona jest skuteczność kampanii reklamowych. Nie są łączone z innymi informacjami, podawanymi podczas rejestracji i składania zamówienia. Więcej na ten temat przeczytasz w Polityce plików cookies Shoper.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.
Kasia
Ta książka przeniosła mnie w stare, dobre czasy, kiedy to tak zwane Toronto Blessing zalało niemal cały świat. Dla jednych był to kamień zgorszenia, dla innych długo wyczekiwane przebudzenie, w każdym razie coś świeżego, i odnawiającego. Ja załapałam się do tej drugiej grupy, aczkolwiek doskonale pamiętam ten moment, gdy usłyszałam, że w kościołach w Ameryce źle się dzieje, ponieważ ludzie tam się śmieją. Szczerze wyraziłam swoje zdziwienie, mówiąc, że rozumiem płacz, ale śmiech? I to głośny? W kościele?! Przekraczało to moje ograniczone zrozumienie. Cieszę się jednak, że nie odrzuciłam z miejsca tych 'dziwnych' zachowań, ale dałam szansę Duchowi Świętemu. Będąc w ósmym miesiącu ciąży z moją córką, nie mogłam uczestniczyć w tych wszystkich spotkaniach, na które jeździł mój mąż i wszyscy wokół, a jeszcze gorsze było słuchanie opowieści o Bożym działaniu. Owszem, śmiał się, ale też płakał. Wiele razy leżał na podłodze albo stał zgięty w pół na środku sali, stając się tym samym interesującym tematem do rozmów. Opowiadał też o innych naszych znajomych i przyjaciołach dotkniętych mocą Ducha, i o zmianach, jakie to przynosiło do ich życia, co tylko potęgowało moją frustrację, bowiem wynikała ona z przeświadczenie, że coś niezwykłego właśnie mnie omija. Też tego pragnęłam. Nie wszystko rozumiałam, ale moje nastawienie było takie: jeśli te dziwne, niecodzienne manifestacje sprawią, że moje życie się zmieni, to chcę tego. I tak się stało. Bóg przyszedł właśnie wtedy, kilka tygodni przed porodem, nie na spotkaniu w kościele, ale w moim mieszkaniu, w sypialni na podłodze, gdy klęczałam przy łóżku, a mój mąż krótko się o mnie pomodlił, nawet mnie nie dotykając... Poczułam, jak 'bąbelki' śmiechu próbują się ze mnie wydostać, a że wydało mi się to dziwne, trochę to w sobie stłumiłam. Potem pojawił się łagodny płacz - tę emocję, jakże znaną, o wiele łatwiej było uwolnić. Śmiech jednak nie dał za wygraną, za chwilę powrócił, więc pozwoliłam mu płynąć. Ogarniały mnie na przemian fale płaczu i śmiechu, takiego lekkiego, cudownego, uzdrawiającego... trwało to ponad pół godziny. Sama z siebie nie byłabym w stanie śmiać się bez powodu i płakać tak długo. Wiedziałam, że to Duch Święty. I tak oto dałam się ponieść tej pierwszej za mojego życia fali przebudzenia. Przez wiele lat w różnych miejscach doświadczałam tego niezwykłego Bożego dotyku. Stałam zgięta w pół, śmiesznie wyglądając, leżałam na podłodze powalona mocą Ducha, śmiałam się do bólu brzucha, płakałam do końca łez i utraty makijażu, trzęsły mi się nogi i ręce... Zaczęłam też wtedy więcej śnić. I choć byłam w grupie tych budzących kontrowersje (pewnie do dziś w niej jestem;), nie żałuję, bo to właśnie w tych dziwnych, najbardziej krytykowanych momentach Bóg uwalniał mnie z różnych ograniczeń, grzechów, niechęci i blokad - niektóre ciągnęły się od dzieciństwa. Ciągle potrzebuję zmian w swoim życiu, dlatego tak bardzo tęsknię za tą drugą falą, o której piszą Arnottowie, pastorzy tego najbardziej chyba znanego na świecie kościoła. Nie byłam w stanie spokojnie czytać tej książki, co kilka akapitów odkładałam ją na bok, włączałam uwielbienie i zanurzałam się w Duchu. A On przychodził i dotykał mnie, i napełniał jeszcze większą tęsknotą za Jego obecnością. Jestem przekonana, że wszyscy potrzebujemy prawdziwej pasji, autentycznego zachwytu Bogiem, pragnienia bliskości z Jezusem i Duchem Świętym. Mam nadzieję, że lektura tej książki wzbudzi w nas taki głód Boga, że nie staniemy się krytykami drugiej fali Bożego poruszenia tylko dlatego, że nie przyjdzie ono być może tak, jak my to sobie wyobrażamy. Biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w świecie, kolejnego możemy nie dożyć. Czy nie lepiej zatem przygotować się na to, które nadchodzi? Dla mnie, książka niezwykła!